To, co najważniejsze, kryje się pod czaszką.
Blog > Komentarze do wpisu
Wróg Ludu

Przyszli po mnie o 5:30 rano. Załomotali w drzwi, a gdy nie otwierałem (nim się przebudziłem i uświadomiłem sobie, że ktoś wali w moje drzwi minęły dobre 2 minuty) wywarzyli je wraz z futryną. Było ich chyba z 30. Wszyscy w kominiarkach. Zwalili mnie z łóżka, pięciu funkcjonariuszy przycisnęło mnie twarzą do ziemi, a kilku kolejnych wykręciło ręce do tyłu i skuło kajdankami.
- O co chodzi Panowie? – wymamrotałem wreszcie
- Milcz śmieciu – syknął dowodzący akcją (tylko on na kominiarce miał przyczepione 4 gwiazdki).
Wyprowadzili mnie skutego i w pidżamie z bloku. Przed klatką stała telewizja, radio i prasa.
- Jak się Pan czuje jako wróg ludu? Czy warto było sprzeciwiać się władzy? Co by Pan zmienił w swoim postępowaniu? Czy był Pan molestowany w dzieciństwie? – dziennikarze przekrzykiwali się podkładając mi pod usta dziesiątki mikrofonów.
- Aaale.. o co chodzi? – wymamrotałem tylko.

Zawieźli mnie do jakiegoś gmaszyska z kratami w oknach. Zaprowadzili do obskurnego pokoju, w którym stało biurko z lampką, krzesło i stołek odwrócony do góry nogami. Chciałem usiąść na krześle, ale dostałem pałą przez plecy.
- Tu, tu siadaj – warknął jeden z funkcjonariuszy pokazując na stołek.
Po godzinie zjawił się jakiś człowiek. Usiadł na krześle za biurkiem i zaświecił lampą prosto w oczy.
- Tjaaaa – odezwał się po chwili przeglądając jakieś akta – sam przyznasz się do winy, czy mamy ci wszystko wyłożyć?
- Ale o co w zasadzie chodzi? – po raz trzeci tego ranka wymamrotałem to samo pytanie.
- O co chodzi!?!?!? – wrzasnął człowiek zza biurka – paragraf 44 „działanie na szkodę Państwa”. Minimum 15 lat więzienia!!!
- Że niby co? – spytałem nieśmiało
- A no to – odpowiedział człowiek zza biurka podsuwając mi pod nos teczkę.

Była to moja teczka.

- O tu – kontynuował człowiek zza biurka – zdjęcie jak idziesz w pochodzie 1-szo majowym i trzymasz w ręku portret Lenina.
Spojrzałem na zdjęcie i zobaczyłem siebie w wieku 8 lat.
- To nie Lenin, tylko Marks – odpowiedziałem – kazali całej klasie iść na pochód i zagrozili obniżeniem oceny ze sprawowania za nieobecność.
- Mamy kolejne zdjęcie – odparował człowiek – jak na koniec 6 klasy wręczasz swojej wychowawczyni tabliczkę czekolady. Artykuł 167 „przekupstwo urzędnika państwowego”.
- A no wręczam – nie zaprzeczyłem patrząc na zdjęcie – wszyscy coś wręczali, bo nasza pani wychowawczyni odchodziła ze szkoły.
- A to? – człowiek zza biurka nie dawał za wygraną pokazując akt mojego chrztu – nie ma wzmianki o bierzmowaniu.
- A no nie ma – odpowiedziałem – Jak może być taka wzmianka, skoro nie byłem bierzmowany?
- Ha, mamy cię!!! – wrzasnął człowiek zza biurka z nieukrywaną nutą triumfalizmu w głosie – Idziemy dalej. Dziś dokonaliśmy przeszukania twojego mieszkania – oświadczył przesłuchujący mnie – i znaleźliśmy to – tu pokazał koszulkę polo firmy Adidas.
- To jawne wspieranie obcego kapitału, czyli działanie na szkodę Polski, paragraf 576 – kontynuował
- Ależ to prezent jaki dostałem pod Choinkę – oświadczyłem – poza tym noszę same polskie ciuchy.
- W takim razie, co powiesz na to? – kontynuował człowiek zza biurka - Kopia wypowiedzi z forum, w której posłużyłeś się słowem Kaczor.
Popatrzyłem na kartkę papieru. Był to mój wpis z 2004 roku z jakiegoś forum, w którym krytykuję stan warszawskich ulic i inwestycji komunikacyjnych.
- Paragraf 666 „znieważanie najwyższych władz Państwowych” – ciągnął człowiek zza biurka.
- Ale wtedy najwyższe władze państwowe były tylko władzami w stolicy – zripostowałem przytomnie

- A to? – odparł człowiek – oryginał twojej karty do głosowania, na której krzyżyk postawiony jest w nieodpowiednim miejscu. Najwyraźniej nie chciałeś, by władze Warszawy stały się władzami Państwa. To artykuł 921 „usiłowanie uniemożliwienia organom walki z korupcją”, co w nowym kodeksie równoważne jest ze wspieraniem korupcji.
- O przepraszam – odpowiedziałem – nie udowodni Pan, że to moja karta do głosowania. Jest na niej tylko krzyżyk.
- Bądź spokojny – odparował człowiek zza biurka – pobraliśmy odciski palców, a krzyżyk został zbadany przez grafologa. Teraz kolejne dowody. Nagranie audio z twojego spotkania z pewną niewiastą. Oj, nie spotykaliście się tylko po to, by porozmawiać o pogodzie.... Złamałeś tym samym paragraf 1031 „obraza moralności”. Tym bardziej, że związek ów nie został wpierw uświęcony sakramentem małżeństwa.
- Czy żeście poszaleli?!?! – wrzasnąłem po odsłuchaniu 20-sto minutowego nagrania, które kończyło się okrzykami uniesienia – przecież za to wszystko, co Pan mi tu zaprezentował powinniście posadzić większość społeczeństwa!!!

 - I posadzimy, posadzimy. Możesz być tego pewny.

Script by Vampi_r

 

środa, 05 września 2007, vampi_r

Polecane wpisy

  • Agent

    Miałem kończyć właśnie rozmowę ze swoją ukochaną, gdy w słuchawce pojawiły się jakieś trzaski i jęki. - Skończcie z tymi czułościami, bo już mnie zaczęło mdlić

  • Ząb

    Najpierw pojawiło się delikatne ukłucie, jakby niewidzialnej szpileczki. Gdzieś w okolicy dolnej szóstki, z której plomba wypadła jakieś 15 lat temu. Pomacałem

  • Nasza klasa

    Szedłem na spotkanie bez przekonania. „Przecież ja tych ludzi w ogóle nie pamiętam” – przypominałem sobie swoją rozmowę ze Staśkiem, z którym

Komentarze
2007/09/05 20:01:35
Aresztowanie jak w "Procesie" Franza Kafki obywatela Józefa K. - tak samo absurdalne, tylko bardziej brutalne.
-
2007/09/06 00:10:52
Uwielbiam wszelkich "Wrogow Ludu"......
Fajny tekst.Pozdrawiam autora i czekam na wiecej ;)