To, co najważniejsze, kryje się pod czaszką.
Blog > Komentarze do wpisu
Agent

Miałem kończyć właśnie rozmowę ze swoją ukochaną, gdy w słuchawce pojawiły się jakieś trzaski i jęki.
- Skończcie z tymi czułościami, bo już mnie zaczęło mdlić - odezwał się męski głos.
- Halo! Kim Pan jest i dlaczego nas Pan podsłuchuje? - ...zapytała moja ukochana
- To ja, Wasz Anioł Stóż... - odpowiedział głos i po kilku sekundowej pauzie dodał - kazali mi podsłuchiwać, to podsłuchuję.
- Kto Panu kazał? - zapytałem
- Tajemnica państwowa - odpowiedział głos - mogę tylko powiedzieć, że nie chodzi o Panią, tylko o Pana. Już od pół roku podsłuchuję Pańskie rozmowy i mam dość. Nic tylko miłostki i czułości. Nie do takiej służby się szkoliłem... cholera jasna... Ja chciałem być kimś takim jak James Bond......
W tym momencie męski głos z telefonu przybrał ton jakby miał zaraz wybuchnąć płaczem.
- No dobrze, Kochanie - odezwała się moja ukochana - porozmawiaj z Panem, a ja się wyłączam, bo jeszcze muszę do mamusi zadzwonić.

Moja ukochana się rozłączyła, a ja kontynuowałem rozmowę z nieznajomym.
- A w zasadzie, to dlaczego mnie Pan podsłuchuje? - zapytałem
- Pół roku temu napisał Pan na Facebooku, że nasz Prezydent jest debilem - wyjaśnił głos - Mój szef podejrzewa, że ta informacja musiała jakoś wyciec z Kancelarii i nakazał Pana podsłuchiwać.
- Aha... - odparłem starając się sobie przypomnieć ileż to jeszcze razy i gdzie pisałem podobne teksty na temat rządzących krajem - A ja myślałem, że podsłuch polega na nagrywaniu wszystkiego.
- Panie!!! Przy tej ilości podsłuchiwanych już dawno wyczerpały się nam zasoby sprzętu nagrywającego - odpowiedział głos - Co mniejsze płotki musimy podsłuchiwać osobiście i w razie czego notować ciekawsze fragmenty.
- I zanotował Pan coś z moich rozmów? - zapytałem
- Zaraz... niech odszukam... - w słuchawce usłyszałem szelest przewracanych kartek - O! Mam... "truskaweczko moja", "moje ty pieścidełko", "smak Twoich ust jest jak gofr z bitą śmietaną i  jagodami"... i takie tam same dyrdymałki... Mam tego zapisanych dwadzieścia kartek... O rany!!! - głos tym razem przybrał ton jakby ktoś jego właściciela targał za uszy - po pół roku słuchania tych słodkości w końcu nie wytrzymałem i się zdekonspirowałem... cholera jasna... wywalą mnie z roboty...
- Chwila - odparłem - przecież nikt nie musi o tym wiedzieć. Mam propozycję Przestanie mnie Pan podsłuchiwać, a ja zapomnę o Pańskiej dekonspiracji... OK? W zasadzie to już nie pamiętam o naszej rozmowie.
- .... Dobra ... niech będzie ... - odpowiedział głos - mam co prawda kontrakt na Pana na cały rok, ale już mogę stwierdzić, że z Pana jest tylko bawidamek, a nie wróg systemu. Tym bardziej, że już jest inny prezydent... Napiszę raport końcowy dla ABW... uuuups... znów się wysypałem...
- Ale ja nic nie słyszałem - odpowiedziałem
- No dobra... - głos w telefonie przybrał ton zadowolonego - Heh.. Nawet Pan nie wie jaką Pan panikę wywołał w mojej Agencji swoim tekstem na Facebooku. Pół tysiąca ludzi pracowało nad wizerunkiem prezydenta, a Pan tak sobie chlapnął, że jest debilem... Wszystkich ich musieliśmy przesłuchać, ale nie udało się dojść, kto z nich był przeciekiem.

- Nikt nie był - wyjaśniłem - ja sam do tego doszedłem.

-----
To nie jest wcale śmieszne:
http://wyborcza.pl/1,76842,8480752,Dziennikarze_na_celowniku_sluzb_specjalnych.html


sobota, 09 października 2010, vampi_r
Tagi: inwigilacja

Polecane wpisy

  • Nasza klasa

    Szedłem na spotkanie bez przekonania. „Przecież ja tych ludzi w ogóle nie pamiętam” – przypominałem sobie swoją rozmowę ze Staśkiem, z którym

  • Upał

    Gdy na dworzejest zimno, to wiadomo - można się cieplej ubrać. Ale co zrobić jak jest za gorąco? Ostatnio upały mamy nieziemskie. Pojechałem kupić jakis wentyla

  • Sylwester

    1 stycznia (około 6 rano) - Świetny Sylwester – rzuciłem wychodząc ze Ślubną od Grzegorzów – za rok zapraszamy do nas. - No co ty? – zdziwił s

  • Inwigilacja

    Czy jesteśmy kontrolowani? W jakim zakresie władza, czy też służby są w stanie wpłynąć na nasze życie? To pytanie często spędza mi sen z powiek, kiedy to korzys

  • Błaszczak Redwatch

    Świadomie, czy nie (to już na tym etapie doprawdy nie ma żadnego znaczenia) pan Mariusz Błaszczak stosuje wobec obywateli przez jego partię ze względów światopo

Komentarze
anam-cara
2011/04/30 14:48:49
Aż strach pisać komentarz :P
Pozdrawiam!
Liadan